Gdy zaczniesz tworzyć weź dowolne narzędzie, dowolne podłoże, mogą to być suche pastele, papier, farby plakatowe, pędzel, mogą być kolorowe papiery, które potniesz, zakomponujesz i wykleisz tworząc obraz. Na początku nie przywiązuj wagi do techniki malarskiej.

Uważam że jest to bardzo ważne, żeby na początku nie napinać się na to czym się maluje i na czym.

orange-and-yellow

Mark Rothko, Orange and yellow

Potoczne skojarzenia na temat malowania często krążą wokół problemów tzw. techniki malarskiej i warsztatu. Osoby, które nie miały doświadczenia malowania czasem nieco mitologizują to, co dotyczy warsztatu od jego strony technicznej. Zanim zaczną malować kupują płótna naciągnięte na blejtram, profesjonalne papiery, drogie pędzle do akwareli, farby olejne, sztalugi, pastele z wielką ilością odcieni kolorów.

Trochę to przypomina sytuację, o której pisze i mówi Pani swojego czasu, w której ktoś kto chce zacząć planować czas kupuje wiele kalendarzy, notesów i planerów, koloruje je i wykleja, instaluje aplikacje, ale suma sumarum nadal nie planuje i nie realizuje tego co zaplanował.

Podobnie jest z malowaniem. Można kupić wiele drogich farb i kredek i nadal nie malować, i jeszcze mieć respekt, strach przed tymi malarskimi materiałami i nie móc się odważyć malować.

Tymczasem droga do malowania może być zupełnie inna, prosta, trafiająca w samo sedno aktu twórczego.

matisse snail - jego życie

Matisse, Snail (1952)

Jeśli chcesz zacząć malować weź cokolwiek co zostawia ślad, z czego możesz stworzyć notatkę plastyczną, szkic i obraz i po prostu zacznij. Sugerowałam wcześniej jak można zainspirować się pomysłem, obrazem znanego malarza. Jak można wyjść od tytułu i zrealizować własny obraz traktując tytuł jedynie jako pretekst.

Ale jeszcze wyjaśnię najpierw czym jest warsztat artysty.

Pojęcie warsztatu jest nieco szersze niż techniki malarskie, graficzne czy rysunkowe, bo wchodzą w to zagadnienie zarówno wszystkie sprawy związane z samym doborem farb, podłoża (płócien, papierów), pędzli, narzędzi. Warsztat malarza, artysty, w szerszym sensie oznacza także jego umiejętności, możliwości rysunkowe, malarskie, studyjne. Zadania, podczas których można praktykować tzw. warsztat to różne ćwiczenia studyjne rysunkowe czy malarskie, kolorystyczne. Jest to ćwiczenie się w rysowaniu i malowaniu martwej natury, aktu, fragmentów ciała, portretu, detali roślinnych, krajobrazu, postaci. W takich zadaniach wyrabia się umiejętności odtwórcze, kolorystyczne, rysunkowe, dotyczące proporcji, realistyczne.

Albrecht_Dürer_089b

Albrecht Dürer, Portret młodej Wenecjanki (1505)

W moim przekonaniu najważniejszą sprawą jeśli chodzi o warsztat, jest to wszystko dzięki czemu zaczynamy świadomie tworzyć FORMĘ obrazu. O wiele ważniejsze na początku od umiejętności rysunkowych, studyjnych, jest zdolność do wyrażania się ekspresywnego oraz ćwiczenie się w komponowaniu, budowaniu obrazu na płaszczyźnie przez kolor, płaszczyznę, walor, gradację tonów, a przede wszystkim dzięki odpowiedniemu rozłożeniu elementów  obrazie. Do tego na początku nie potrzeba umieć rysować naturalistycznie!

Trzeba jedynie wziąć kartkę papieru, zainspirować się na początku czyimś pomysłem (dobrego malarza) na „zrobienie” obrazu, dać się poprowadzić znanemu artyście, który Cię fascynuje, podchwycić jakiś motyw tematyczny i można stworzyć bardzo ciekawy obraz, na przykład korzystając z doświadczenia abstrakcjonistów, nie wgłębiając się w detal przedstawiający. Można też inspirując się pracą realistyczną, na przykład któregoś z mistrzów renesansu zobaczyć układ abstrakcyjny tego obrazu i upraszczając kształty, syntetyzując, stworzyć bardzo ciekawą interpretację obrazu.

Matisse Verve

Matisse, Verve

Dlatego nigdy nie zaczynam nauki malowania od ćwiczenia tzw. warsztatu. Ani w sensie ćwiczenia umiejętności odtwórczych, ani w sensie przywiązywania wagi do materiałów z jakich powstaje praca. Dobry obraz można równie dobrze stworzyć wycinając go z kolorowych papierów (patrz Matisse). Im prostsze środki plastyczne tym większe skupienie na formie obrazu, na jego kompozycji, ekspresji lub statyczności, na kolorze, kontraście, na walorze.

Kiedy tworzy się w taki sposób na nic się nie czeka i nie ma zbyt wiele wykrętów. Nie potrzeba pięknej pracowni, profesjonalnej sztalugi, drogiego pudełka z farbami i bardzo drogich pędzli. Można zacząć w każdej chwili, wystarczy minimum środków: ołówek, węgiel, kilka kolorowych kredek pasteli, papiery kolorowe, nożyczki, farby plakatowe, kilka porządnych pędzli.

Jedyne do czego namawiam od początku, jeśli chodzi o profesjonalne wyposażenie to pędzle, dobre papiery do malowania (na przykład akwarelowe), i zestaw farb plakatowych czy temper o szlachetnych kolorach.

Dlatego namawiam: weź proste narzędzia, nie rób na początku wielkich wypraw do sklepu dla artystów, tylko podchwyć temat, pomysł od kogoś, nadaj mu osobisty sens, i zacznij! Wycinaj, klej. Forma może być prosta, syntetyczna.

Bardzo znane, i po prostu dobre obrazy, dobra sztuka, to prace w których jest POMYSŁ. Pomysł nie tyle i nie tylko na „temat” obrazu, ale na jego plastyczny, artystyczny wyraz. Pomysł musi zostać „ubrany” w formę plastyczną, żeby mógł być czytelny, bezpośredni, klarowny, a zarazem mógł mieć wiele znaczeń, mógł być głęboki.

Girl on a Sofa 1968 Howard Hodgkin born 1932 Presented by the artist 1976 http://www.tate.org.uk/art/work/P02300

Howard Hodgkin, Girl on a Sofa (1968)

Polecam Ci ciekawą książkę, która pomoże zrozumieć, że dobry obraz to dobry POMYSŁ wyrażony przez adekwatną FORMĘ malarską.

„Przewodnik po sztuce współczesnej. Dlaczego pięciolatek nie mógł tego zrobić?” Susie Hodge.

Częstym poglądem, który jest wyrażany w odpowiedzi na odbiór, oglądanie sztuki (dość powierzchowne), jest twierdzenie, że taką „prostą” pracę, to każdy może zrobić. Nie jest to prawda. Zajrzyj do książki, a ja namawiam Cię na tworzenie prostych prac i szukanie ciekawego pomysłu na własny obraz.

Słabe obrazy mają nieudolny warsztat formalny, a kicz ma przerysowaną stronę warsztatową, pseudo-realistyczną. Forma nie mieści treści, zgrzyta, nie zgadza się z nią.

Tym co chroni obraz przed byciem słabym, nieudolnym i przed kiczem, jest odpowiedni, intelektualny i plastyczny pomysł, idea, połączona, wyrażona przez ciekawą formę artystyczną.

Do tego potrzeba zacząć malować, oglądać dobrą sztukę, dawne i współczesne malarstwo, starać się zrozumieć kompozycję, układ kształtów, linii i samemu zacząć tworzyć prace w których nie tak ważna jest technika malarska, jak pomysł i kompozycja, kolor, rytmy.

Chcesz zacząć? Zrób to.

Opowiadałam w Radio Kraków o nowym nurcie sztuki  jaki powstaje w Iluminatornii, posłuchaj, to tylko 5 minut – KLIKNIJ

Do zobaczenia, do usłyszenia!


Zobacz, co można razem ze mną w 2017:


Kasia