Dziesięć. Znajdź miejsce i ludzi, z którymi zechcesz malować. Twoje Plemię.

W listopadzie napisałam ważny dla mnie tekst Dziewięć. Nie zakładaj że malowanie jest łatwe. Bardzo osobisty o moim (nie)malowaniu i o byciu autentycznym w poszukiwaniu siebie w swojej twórczości. Zaczynał się nowy semestr w Akademii Iluminatornii, zebrały się dwie nowe grupy, właśnie pogłębiłam i poszerzyłam swoją koncepcje, w którą stronę Iluminatornia ma się rozwijać. Planowałam kolejne wyjazdy Iluminatornii i nowe wirtualne przestrzenie przybliżania sztuki.

Szukałam dla siebie wewnętrznej przestrzeni, by nie tylko uczyć innych, ale też więcej tworzyć. I potwierdziło mi się sobie kolejny raz, coś co sprawiło, że Iluminatornia powstała. Aby tworzyć trzeba mieć swoje środowisko, miejsce wsparcia, wspólnotę artystyczną, grupę twórczą, przyjaciół. I że ja też tego potrzebuję w swoim tworzeniu. Dziś maluję, właśnie dzięki wsparciu paru osób, i jak wszystko pójdzie dobrze, zobaczycie owoce tego.

I w tym szukaniu znów potwierdziło się moje dawne odkrycie. By tworzyć, być autentycznym, trzeba z jednej strony zgłębiać samą sztukę malarską, plastyczną, i po prostu malować, ale też mieć swoje środowisko. Trzeba znaleźć swoje Plemię.

Sztuka otwiera i prowadzi do budowania więzi, często tego oświadczam w Iluminatornii. Tutaj nie chodzi tylko to, że dobrze się mamy razem, kiedy spotykamy się na malowanie, by działać artystycznie, by uczyć się sztuki. Nie zawsze mamy się „dobrze”. Chodzi o to, że sztuka zmienia nas, także w relacjach z innymi ludźmi, czyni nas bardziej autentycznymi i otwartymi. Czasem paradoksalnie oddala nas od siebie, bo trafiamy na swoje progi i miejsca trudne i nie zawsze potrafimy w tym być razem. Ale właśnie to pozwala nam zmieniać się i być bardziej świadomymi siebie.

Sztuka i tworzenie staje się powodem zmian w innych obszarach życia. Pisała o tym już kilka razy Ola (Pani Swojego Czasu), która maluje w Iluminatornii. „Żyjemy tak jak malujemy i malujemy tak jak żyjemy”. Malowanie staje się formą aktywnej medytacji, praktyki uważności. Albo też pomaga nam wyrazić naszą ekspresję, albo pokazuje gdzie możemy siebie przekroczyć. Jak ktoś maluje z gestu może spróbować czegoś innego, na przykład drobiazgowego studiowania detali. Jak ktoś ma skłonność do realistycznego przedstawiania może eksperymentować z abstrakcją. I odwrotnie. A jak ktoś nie maluje – może po prostu zacząć malować, oglądać, rozumieć sztukę.

Dzięki sztuce tworzymy rodzaj dialogu, porozumienia, poza, ponad polityką, ponad innościami, podziałami. Sztuka staje się też mostem do drugiego, możemy dzielić się tym czego doświadczamy oglądając obrazy, i malując swoje prace.

Dzięki sztuce mamy szanse na znalezienie swojego życiowego Plemienia, miejsca i ludzi z którymi dobrze nam być, tworzyć, otwierać się. Gdzie dostajemy wsparcie w naszych poszukiwaniach, w malowaniu, gdzie nie czujemy się oceniani, ale dopingowani do rozwoju, i w życiu i w tworzeniu.

Dziś FB przypomniał wernisaż sprzed dwu lat, z 2015 roku, gdzie zebrała się zwykła/niezwykła grupa. Wtedy pierwszy raz doświadczyliśmy mocy bycia Plemieniem, grupą która doświadcza razem rodzaju wspólnoty. Nasze ścieżki się rozeszły siłą rzeczy, choć niektórzy wciąż malują w Akademii Iluminatornii, niektórzy jeszcze bywali w kolejnych semestrach czy na wyjazdach do Toskanii i Prowansji. Ale to doświadczenie, tamtego semestru, wernisażu, zostało w naszych sercach bardzo mocno. Z tego doświadczenia potem powstawało, mniej lub bardziej, każde kolejne Plemię, grupa w Iluminatornii.

Nie szkodzi, że nie zawsze jest tak samo intensywnie w takim doświadczeniu bycia razem. Takie jest życie. Nie chodzi o jakieś wyidealizowane więzi. Ale każda kolejna grupa malująca jest już jakoś zanurzona w tym przeżyciu bycia razem. Ja sama z niego czerpię i wiem, że jeszcze niejedno doświadczenie grupy, zmian w życiu dzięki sztuce i tworzącym razem ludziom dokona się w Iluminatornii.

Szukasz swojego malarskiego Plemienia? Albo tylko tęsknisz za takim miejscem i ludźmi., a nie masz go? Możesz je znaleźć. Szukaj takiego miejsca i ludzi dla siebie. Poznasz je po tym, że kiedy zaczniesz tam tworzyć poczujesz wolność, poczujesz że jesteś u siebie z właściwymi ludźmi na właściwym miejscu.

Jak masz takie miejsce i ludzi – dbaj o nie, pielęgnuj. Twórz i współdziałaj. To najlepsze co możemy dawać i brać od ludzi i życia.

Jeśli nie masz takiego środowiska, zapraszam Cię do Iluminatornii. Stanie się to dla Ciebie początkiem wielkiej przygody. Oglądanie wspólne malarstwa, chodzenie razem po muzeach, malowanie sztaluga przy sztaludze, dzielenie się w kręgu, oglądanie wzajemnie swoich prac i dawanie wsparcia w różnych sprawach życiowych. Tym jest Iluminatornia, tym jest Akademia, tym są nasze wyjazdy do Toskanii i innych miejsc świata.


Jest też Grupa na FB „Odmień swoje życie sztuką”, która jest miejscem, gdzie można dzielić się, czytać, pokazywać swoje prace, pierwsze i kolejne próby malarskie. W grupie piszą ciekawe posty o sztuce Adminki, dziewczyny, które były lub są w Iluminatornii. Robią to wspaniale. Można samemu pisać o sztuce i dzielić się swoimi inspiracjami.

I uwaga! w Grupie prowadzę Live (taki mini program na żywo) , i będę krótko, raz na tydzień o 21.00, wieczorem, mówić o sztuce i malowaniu. W lecie zamiast LIVE jest okazja do zadawania pytań „Sto pytań do” w formie pisanej 🙂

Zapisz się do Grupy i bądź aktywny/a. Zapraszam Cię. 


Zobacz, co można razem ze mną w 2017: